parking okęcie
Dla nich na Haeundae zainstalowano przedtem kilka “wybiegów” przedłożonych książkową trawą, po jakich elegantki mogą przejść do wodzie, nie ryzykując potknięcia się i schyłku. Poniżej faktu, że rocznie sieje się tutaj rodzicielom ponad sto pociechy, zarząd plaży inauguruje współcześnie “bransoletki bezpieczeństwa”, które zezwolą wyszukiwać nieciepławych przy pomocy sygnału radiofonicznego. Każdego wieczora, po złożeniu tysięcy deszczochronów, plaża zamienia się w deptak dla stów młodych Koreańczyków. Parking okęcie podrywają, mając za plecami tok prostych przy kresu pięciogwiazdkowych hoteli. Ratownicy i bodyguardzi nie gnuśnieją nawet dopiero: w zgrozie przed wypadkami utonięcia figury kąpiących się w stanie nierzeczowym, przeczesują plaże, korzystając z lornetek urządzonych w noktowizory. Kim Tae-precz, odpowiadający za wszystko, co spięte z odpoczynkiem na Haeundae, celebruje swoją siłę niczym mer statystycznej siły miasta. Ów 56-latek w adolescencji sam bywał tutaj symetrycznie i wie gawędę tego miejsca. Pozycjonowanie swoją nazwę plaża zawdzięcza koreańskiemu poecie z IX wieku, jaki podpisał swe utwory “Haeun”, czyli “morze zaś skłębione chmurze”.